Blog > Komentarze do wpisu
W radio
Byłbym zapomniał. W radiowej Jedynce, codziennie o 19.44 można posłuchać znakomitej powieści Moniki Piatkowskiej "Krakowska Żałoba". Naprawdę warto :)
poniedziałek, 28 sierpnia 2006, talki

Polecane wpisy

  • Póki co Facebook

    Po latach wszedłem - i jak się okazuje tu wciąż jest życie mimo że od lat nie ma notek. Notki przeniosły się na facebooka. https://www.facebook.com/LeszekTalko?

  • Święto

    Zazdroszczę Francuzom. 14 lipca wszędzie mają święto narodowe. Wiadomo - zniszczenie Bastylii. Kilka lat temu święto zastało nas w malutkiej wiosce w Langwedocj

  • Widziane ze wsi

    Zadziwiające jak inaczej spoglądamy na świat ze swojej wsi. Przede wszystkim - do czego doszlismy wczoraj - nie nadajemy się absolutnie do żadnej pracy zespołow

Komentarze
Gość: zosia, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2006/08/28 11:18:50
Powieść naprawdę znakomita. Przeczytałam jednym tchem. Ale po co ta nachalna reklama w kolejnym już wpisie? Dobre dzieło samo się obroni:)
-
Gość: talki, 10.202.52.*
2006/08/28 21:26:09
Nic bardziej błednego od tej obiegowej mądrości. :) Mogę służyć dziesiątkami, setkami przykładów na to że bardzo dobre rzeczy pozbawione reklamy nie bronią się niestety. A poza tym - to naprawdę pierwsza notka o czytaniu w radiu które zaczęło sie kilka dni temu zaledwie.
-
2006/08/30 00:03:12
No prosze,to można być nachalnym poprzez pisanie na swoim własnym blogu? człowiek jednak całe życie jest zaskakiwany...

A "Krakowską żałobę" pochłonęłam w jeden wieczór (no, na szczęście piątek był, to nie musiałam się martwić, że wieczór się prawie w poranek przemienił...) Gratulacje dla autorki!
-
Gość: zosia, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2006/08/30 10:29:26
No tak, o radiu po raz pierwszy. Ale w czerwcu były prośby w stylu ”Kto pochwali moją żonę? Proszęęę”.
To odrzuca.
A babcia to chyba mało blogów czyta. Otóż można być nachalnym na własnym blogu. A przynajmniej czytelnicy bloga mają prawo tak uważać. Własny blog poprzez bycie blogiem trochę nie jest własny. Bo jak chcemy mieć taki zupełnie własny blog to piszemy, babciu, pamiętnik do szuflady. A tworząc blog, chcąc nie chcąc, poddajemy się krytyce innych.
-
2006/08/31 10:00:46
No owszem - blogów czytam mało. Tzn. tylko te, które mi sie podobają. I _nie_ uważam, że mam większe prawo niż autor do oceniania, co się na owym blogu może znaleźć, a co nie. A jak kogoś odrzuca, to w końcu można nie czytać. Statystyki zweryfikują, kto jest w mniejszości ;-)
-
Gość: zosia, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2006/09/01 10:18:40
Uuu, babciu, ostatnie zdanie zabrzmiało bardzo pisowsko.
I babcia nie rozumie mnie jednak. Ja nie uważam, że autor nie ma prawa oceniać tego co się w jego blogu pisze. To jakaś dziwna konstrukcja myślowa wyszła babci.
Ja tylko uważam, że zdanie autora, że w radiu czytają znakomitą powieść żony autora jest żenująca. Gdyby napisał, że czytają powieść - spoko. Zawiadamia nas o tym i już. Ale znakomitą? Dajmy innym ocenić czy znakomita.
Babcia naprawdę nie kuma żenady? Teraz spróbujmy powiedzieć autorowi, że powieść nie jest znakomita - a takie głosy też słyszałam - z miejsca sobie obrażamy autora i jego żonę.
Może babcia za stara już jest na rozumienie takich rzeczy?
-
2006/09/01 17:12:22
Nie zgadzam się zupełnie. Niby cóż jest żenującego w zdaniu "powieść mojej żony jest znakomita"? Nawet zakładając, że znakomita nie jest, zmiażdży ją krytyka i nie nabędą czytelnicy? Może twierdzenie "moja żona jest piękna i inteligentna" to też żenada?
Na rozumienie jakich to rzeczy jestem za stara? Bo znaczenie słowa "żenada" nie jest mi obce, a co do ciebie zosiu, to mam w tej kwestii coraz większe wątpliwości...
-
Gość: zosia, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2006/09/04 10:49:30
Zawzięta babcia! Zawzięta babcia! Tra la la la.
Babuniu kochana a co pozwalało ci nie mieć w stosunku do mnie jakichkolwiek wątpliwości? Znasz mnie czy co?
Zawzięta babcia z PISu, nie pozwala innym mieć swojego zdania, tra la la la!
PS: Więcej pisać do babci nie będę. Szkoda czasu i atłasu.
PS!: A jak ktoś mówi w towarzystwie o swojej żonie, że jest piękna i inteligentna to babcia żenady nie wyczuwa? Hm...
-
Gość: mia, *.internetdsl.tpnet.pl
2006/09/25 09:53:09
okreslenie zony w towarzystwie jako "piekna i inteligentna" wydaje mi sie raczej mile, a nie zenujace